To wielkie pytanie
Skąd wziąć kontent? Pomysł pierwszy: ukraść. Tak powstaje połowa kontentu na polski YouTubie skierowanym do osób poniżej osiemnastego roku życia. Kopiują informacje, pomysły i zadania z zagranicy, po czym tytułują się "twórcami", a przynajmniej YouTube ich tak określa. Pomysł drugi: zrobić coś głupiego. Ten sposób z powodzeniem stosują autorzy filmików na TikToku, a wystarczy wspomnieć o rozbijaniu jajek o czoła niemowląt, sikaniu w majty i krzywdzeniu znajomych na różnorodne sposoby. Ale YouTube też z tego słynie, więc zatrważająca większość najczęściej oglądanych na nim filmików dla osób niepełnoletnich to clickbaitowe i głupawe materiały relacjonujące zadania oraz emocje towarzyszące losowym osobom w ramach rzeczonego materiału. Pomysł trzeci: być instytucją państwową. Znamiennym jest, że Sejm zebrał na swoim kanale zatrważające ilości subskrypcji w związku z minimalnymi politycznymi zmianami. Warto stosować się do reguły zapewniania obywatelom powszechnego d...